Pewnego razu w mgławicy Orzeł 

stało się jasne że będzie gorzej
przejadł się pieniądz węgiel i tlen
na czarnym rynku został hel

Hell czyli piekło
słowo się rzekło

a innym razem w gromadzie kulistej
ciasno tak było że strach pomyśleć
szukano miejsca mierzono cel
ktoś ujrzał Ziemię na niej Hel

Hell czyli piekło
słowo się rzekło

W pobliżu pewnej podwójnej gwiazdy
mieli już dosyć ogólnej jazdy
nie chcieli rządów barier i ceł
wołano spadaj go to hell

Hell czyli piekło
słowo się rzekło

Na niebie chmury nie widać raju
a wyżej gwiazdy zagłuszają
obrazy szczątków pyłu i mgieł
tworzone przez szlachetny hel

Hell czyli piekło
słowo się rzekło


Jestem z miasta, to widać
Jestem z miasta, to słychać
Jestem z miasta, to widać słychać i czuć

W cieniu sufitów, w świetle przewodów
W objęciach biurek w korkach obchodów
Rodzą się rzeczy jasne i ciemne
Ja nie rozróżniam ich, nie ufam, więc...

W rytmie zachodów, w słowach kamieni
W spojrzeniu ptaków, w mowie przestrzeni
Rodzi się spokój - mówią, po jednym roku
Leczą się myśli, mnie to nie bierze

W świele przewodów, w cieniu sufitów
W wietrze oddechów, w błocie napisów
Rodzą się szajby małe i biedne
Karmię się nimi i karmić się będę


var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D867545%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten867545')