To jest piosenka polityczna to jest piosenka zakazana
ona jest szczera autentyczna jest antykapitalistyczna
każde dziecko śpiewa z nami
precz precz z kapitalistami
każde dziecko śpiewa z nami precz precz precz
kiedy poranne wstają zorze
lub kiedy dzień się kończy cały
człowiek rozumie ile może
czy duży jest czy jeszcze mały
to jest piosenka polityczna to jest piosenka uproszczona
może ją śpiewać brat i ojciec może ją nawet śpiewać żona
każde dziecko śpiewa z nami
precz precz z kapitalistami
każde dziecko śpiewa z nami precz precz precz
gdy jasne słońce świeci rano
lub noc gwiaździsta jest jak kryształ
człowiek przed siebie patrzy śmiało
i myśli to co zawsze myślał
to jest piosenka polityczna to jest piosenka pożyteczna
można ją śpiewać na ulicy ona wyraża to co jest w nas
każde dziecko śpiewa z nami
precz precz z kapitalistami (precz precz precz z komunistami)
każde dziecko śpiewa z nami precz precz precz
Trzeba być kimś
ja na łące stoję
myśli odganiam ogonem
Trzeba być kimś
ja na łące stoję
na białe zmieniam zielone
Czasem na pociąg patrzę
albo w przeciwną stronę
a czasem leżę w cieniu
Wcielona ze mnie niewinność
choć świat ma mnie na sumieniu
Codziennie chodzę na rzeź
żebyście mieli co jeść
Myślicie że o tym nie wiem
kiedy tak stoję pod swoim drzewem
kiedy tak stoję w wygodnych butach
łańcuchem do łąki przykuta
Na wszystko gotowa
na wszystko gotowa
na wszystko gotowa
krowa
Słyszę cię w dzień słyszę cię w nocy
skąd brać siłę gdzie szukać pomocy
ty działasz za dużo ty działasz za dużo
za dużo działasz twoje wielkie działo znów nade mną
ty mówisz od rana i mówisz wieczorem
cokolwiek powiesz kompletnie jest chore
ty działasz za dużo ty działasz za dużo
za dużo działasz twoje wielkie działo znów nade mną
powtórzysz po innych dołożysz od siebie
opowiesz o ludziach o których nic nie wiesz
ty działasz za dużo ty działasz za dużo
za dużo działasz twoje wielkie działo znów nade mną
ty działasz bez przerwy bez chwili wytchnienia
od lat jest tak samo i nic się nie zmienia
ty działasz za dużo ty działasz za dużo
za dużo działasz twoje wielkie działo znów nade mną