Idzie noc
na rynku bal
wędrowna scena już rozbłysła
niepoważnie
trudno tak
uwierzyć w to
chodniki i piwnice pełne
to nieważne
Ja zabiorę ciebie stąd i opowiem to co wiem
co oznacza każdy ślad i co tu się zdarzy w dzień
przecież żyjemy jak zwierzęta
wolność nadejdzie wnet
może tu jeszcze ktoś pamięta
nasze psy
i nasze sny
wyraźnie mówią to co w środku
tak jak zawsze
jeszcze noc
muzyka gra
ludzie się plączą ale nie chcą
nawet patrzeć
ja zabiorę ciebie stąd i opowiem to co wiem
co oznacza każdy ślad i co tu się zdarzy w dzień
przecież żyjemy jak zwierzęta
wolność nadejdzie wnet
może tu jeszcze ktoś pamięta
Pewnego razu w mgławicy Orzeł
stało się jasne że będzie gorzej
przejadł się pieniądz węgiel i tlen
na czarnym rynku został hel
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
a innym razem w gromadzie kulistej
ciasno tak było że strach pomyśleć
szukano miejsca mierzono cel
ktoś ujrzał Ziemię na niej Hel
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
W pobliżu pewnej podwójnej gwiazdy
mieli już dosyć ogólnej jazdy
nie chcieli rządów barier i ceł
wołano spadaj go to hell
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
Na niebie chmury nie widać raju
a wyżej gwiazdy zagłuszają
obrazy szczątków pyłu i mgieł
tworzone przez szlachetny hel
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
Kinga to imię przyprawia mnie o je
Kinga ja w nocy marzę i śnię o je
gdy mrużąc swe oczy tygrysie
zaciągasz się dymem ja w niemym zachwycie
ja w niemym zachwycie
twe oczy drapieżne i usta różane
a w nich mgiełka dymu na moment wstrzymana o je
Kinga ty wiesz o czym ja myślę o je
Kinga ty dobrze wiesz o tym że o je
Kinga ty mówisz mi nie łudź się o je
Kinga jam tego spodziewał się o je