Jeśli chcecie zaśpiewać coś od siebie
i marzycie żeby was usłyszał świat
wszystkie znaki na ziemi i na niebie
mówią zgodnie porzućcie zamiar wasz
jeśli jednak potrzeba jest tak mocna
i nie może być inaczej tylko tak
strona blada ukazuje się odwrotna
posłuchajcie mojej rady póki czas
odwalcie się wszyscy od miłości
ona sama z siebie ledwie żywa już
wycieńczona wieczną pracą
pluje krwią powiedzcie za co
leży zdechła w rowie
psuje się i cuchnie wkoło jak wesoło
gnije a przez skórę sterczą połamane kości
odwalcie się wszyscy od miłości
jeśli chcecie coś może więcej dodać
gwóźdź do trumny jeszcze jeden wbić
szczerze powiem waszych cennych głosów szkoda
ona już się nie podniesie aby żyć
własne żądze zaspokójcie w swoich domach
róbcie sobie dobrze tak jak komu w smak
używajcie na zwierzętach i fantomach
a refrenu posłuchajcie jeszcze raz
odwalcie się wszyscy od miłości
ona sama z siebie tra la la la la . . .
. . . . . połamane kości
odwalcie się wszyscy od miłości
W tym mieście nie jestem zbyt mocny niewiele tak mogę
w hurtowni przy dawnej Gwiaździstej mam tylko podłogę
są miejsca do których normalnie nie można się dostać
lecz marzyć każdemu jest wolno marzenie rzecz prosta
jest jedna rzecz której tak bardzo pragnąłem od dawna
a jednak czasami co nieco w tym życiu się sprawdza
na rogu przy dawnej Sierpowej LUXEDEN wspaniały
ten lokal tak cudny że wszystkim wychodzą tu gały
i oto wreszcie stało się pewnego dnia
minąłem wszystkie bramki sam już nie wiem jak
wierzyłem że mnie kiedyś szczęście spotka
no powiedz jak dostałeś się do środka
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
i oto w sercu radość chociaż w głowie mrok
lustrzana kula wirowała całą noc
dziewczyna jak bogini choć idiotka
ale powiedz jak dostałeś się do środka
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
pomogła mi w życiu przygoda z lokalem LUXEDEN
podobnie umiałem rozwiązać swój problem nie jeden
już wiem jak podchodzić codziennie do spraw niemożliwych
już wiem jak rozmawiać z silniejszym i zostać wśród żywych
przede mną dziś otworem stoi cały świat
zyskałem doświadczenie tak na wiele lat
nie ważne co mnie jeszcze w życiu spotka
ja wiem już jak dostawać się do środka
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
Idzie noc
na rynku bal
wędrowna scena już rozbłysła
niepoważnie
trudno tak
uwierzyć w to
chodniki i piwnice pełne
to nieważne
Ja zabiorę ciebie stąd i opowiem to co wiem
co oznacza każdy ślad i co tu się zdarzy w dzień
przecież żyjemy jak zwierzęta
wolność nadejdzie wnet
może tu jeszcze ktoś pamięta
nasze psy
i nasze sny
wyraźnie mówią to co w środku
tak jak zawsze
jeszcze noc
muzyka gra
ludzie się plączą ale nie chcą
nawet patrzeć
ja zabiorę ciebie stąd i opowiem to co wiem
co oznacza każdy ślad i co tu się zdarzy w dzień
przecież żyjemy jak zwierzęta
wolność nadejdzie wnet
może tu jeszcze ktoś pamięta