Urodziłem się tam
mój pradziadek ten sam
który wiesz to co wiesz
moja matka jest stąd
a mój ojciec stamtąd
babka stąd dziadek stąd
od morza do morza od morza do morza
mój majątek jest tam
znany pałac ten sam
który wiesz to co wiesz
moje prawa do ziem
dobrze wiem to co wiem
kiedy zjem popijem
od morza do morza od morza do morza
od morza do morza
gdzie polarna zorza
góry i przestworza
jak Wilcza i Hoża
Wilcza i Hoża
Podole Polesie
silna wola niesie
Zaolzie też dojdzie
szabla tu pióro tam
obydwa skrzydła mam
jedno tu drugie tam
od morza do morza od morza do morza
Pewnego razu w mgławicy Orzeł
stało się jasne że będzie gorzej
przejadł się pieniądz węgiel i tlen
na czarnym rynku został hel
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
a innym razem w gromadzie kulistej
ciasno tak było że strach pomyśleć
szukano miejsca mierzono cel
ktoś ujrzał Ziemię na niej Hel
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
W pobliżu pewnej podwójnej gwiazdy
mieli już dosyć ogólnej jazdy
nie chcieli rządów barier i ceł
wołano spadaj go to hell
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
Na niebie chmury nie widać raju
a wyżej gwiazdy zagłuszają
obrazy szczątków pyłu i mgieł
tworzone przez szlachetny hel
Hell czyli piekło
słowo się rzekło
A to przecież koniec września
powinienem być już w szkole
wokół zimno pada deszcz
nagle się ocknąłem
moja pani spojrzy na mnie
co dzień powie imię moje
nie oderwę oczu od niej
prawie się nie boję
moja pani rób co zechcesz
policz kartki rachuj kości
z tobą lekcje są najlepsze
to lekcje miłości
a to przecież mija północ
powinienem być już w domu
a ja jeszcze tkwię na lekcji
od jasnego gromu
życie znikło pędzą chmury
winda w sercu się urywa
ziemia mi spod nóg ucieka
parzy jak pokrzywa
moja pani rób co zechcesz
policz kartki rachuj kości
z tobą lekcje są najlepsze
to lekcje miłości