Kiedy myślę o Lwowie, 

buduje mi się całe miasto w głowie.
W dole ulicą pędzą samochody,
piękne ogrody, a chmurki jak lody.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.

Wino porasta już mury,
jak wszystko tutaj pnie się do góry.
Do szkoły idą już panny,
ruch jest tu szybki i bezustanny.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.

To nie jest Świat Plasteliny,
ani to nie jest Dzień Modelarza,
tu naprawdę płyną godziny,
naprawdę wszystko się zdarza.

Pokój panuje wokół.
Ja na to patrzę i czuję spokój.
Wszystko jest jasne, a przyszłość jest znana.
Pan ma swą panią, a pani pana.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.

To nie jest Świat Plasteliny,
ani to nie jest Dzień Modelarza,
tu naprawdę płyną godziny,
naprawdę wszystko się zdarza.


Nie jestem sobą	to straszne

jestem nie sobą no właśnie
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie

osoba fizyczna osoba bezprawna
osoba publiczna ścigana od dawna
już cuda się dzieją już ludzie się śmieją
gorąco się robi

nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie

co robić z twarzą jak nie być gdy każą
i gdzie tu się schować gdy wszystko od nowa
już cuda się dzieją już ludzie się śmieją
gorąco się robi

nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie