Pierwszą głowę urżnęli mi w szkole
druga z trzecią nawzajem się zżarły
czwartą kopią dobrzy ludzie po ulicach miasta
piąta uschła a szóstą zgubiłem
a może szósta sama uciekła
jedno jest pewne że ruchy mam niezbyt pewne
pierwszą głowę urżnęli mi w szkole
druga z trzecią nawzajem się zżarły
jedno jest pewne że ruchy mam niezbyt pewne
Nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
osoba fizyczna osoba bezprawna
osoba publiczna ścigana od dawna
już cuda się dzieją już ludzie się śmieją
gorąco się robi
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
co robić z twarzą jak nie być gdy każą
i gdzie tu się schować gdy wszystko od nowa
już cuda się dzieją już ludzie się śmieją
gorąco się robi
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
nie jestem sobą to straszne
jestem nie sobą no właśnie
Kiedy myślę o Lwowie,
buduje mi się całe miasto w głowie.
W dole ulicą pędzą samochody,
piękne ogrody, a chmurki jak lody.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.
Wino porasta już mury,
jak wszystko tutaj pnie się do góry.
Do szkoły idą już panny,
ruch jest tu szybki i bezustanny.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.
To nie jest Świat Plasteliny,
ani to nie jest Dzień Modelarza,
tu naprawdę płyną godziny,
naprawdę wszystko się zdarza.
Pokój panuje wokół.
Ja na to patrzę i czuję spokój.
Wszystko jest jasne, a przyszłość jest znana.
Pan ma swą panią, a pani pana.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.
To nie jest Świat Plasteliny,
ani to nie jest Dzień Modelarza,
tu naprawdę płyną godziny,
naprawdę wszystko się zdarza.