Kiedy Żoliborz kładzie się spać
i znów do ryła trzeba coś wlać,
on bierze siatkę w Marlboro kolor,
wsiada w taryfę, bo jest szeryfem
i do nocnego kroki swe mierzy;
nerwy go biorą, że jest nieświeży.
Kupuje flaszkę, siada na ławce,
prostuje grymas, poprawia czkawkę.
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
Jedna go kocha, bo jak szaleniec
sprowadza towar najlepszy z Niemiec.
Druga uwielbia go okrutnie,
bo dał jej czadu w motelu w Kutnie,
a trzecia żona strasznie płakała;
nie ma już Dżona, cześć mu i chwała
i nie otworzy już blaszanej szczęki;
stracony Dżony z rosyjskiej ręki
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
I straszna plotka pod halą hula,
w dymie petardnic rozbłyska po niebie.
Nie handluj nigdy cudzesami,
palenie lub zdrowie należy do ciebie.
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
nikt mnie nie kocha
nikt mnie lubi
nikt mnie nie chce
nikt mnie nie szanuje
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
jestem brzydki
jestem brudny
jestem obleśny
jestem paskudny
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
To jest piosenka polityczna to jest piosenka zakazana
ona jest szczera autentyczna jest antykapitalistyczna
każde dziecko śpiewa z nami
precz precz z kapitalistami
każde dziecko śpiewa z nami precz precz precz
kiedy poranne wstają zorze
lub kiedy dzień się kończy cały
człowiek rozumie ile może
czy duży jest czy jeszcze mały
to jest piosenka polityczna to jest piosenka uproszczona
może ją śpiewać brat i ojciec może ją nawet śpiewać żona
każde dziecko śpiewa z nami
precz precz z kapitalistami
każde dziecko śpiewa z nami precz precz precz
gdy jasne słońce świeci rano
lub noc gwiaździsta jest jak kryształ
człowiek przed siebie patrzy śmiało
i myśli to co zawsze myślał
to jest piosenka polityczna to jest piosenka pożyteczna
można ją śpiewać na ulicy ona wyraża to co jest w nas
każde dziecko śpiewa z nami
precz precz z kapitalistami (precz precz precz z komunistami)
każde dziecko śpiewa z nami precz precz precz